poniedziałek, 14 sierpnia 2017

TRANSPARENT SLEEVES

Witajcie!

Ostatnio zaprezentowałam Wam letni dziewczęcy look, a dzisiaj pora na coś bardziej kobiecego, podkreślającego kształty. Bluzka, którą mam na sobie pochodzi z second handu i urzekła mnie przezroczystymi, rozkloszowanymi rękawami. Zapłaciłam za nią grosze, a wygląda naprawdę efektownie. Lumpeksową zdobyczą są także sandałki na brokatowym słupku - nowe z metką, za 25 zł. Z pewnością posłużą mi do niejednej stylizacji. Wielką popularnością cieszą się w ostatnim czasie jeansowe spódnice. Do swojej założyłam czarny pasek z ozdobną klamrą. Dodatki ograniczają się do kolczyków, zegarka oraz klasycznej torebki. Jest to moja propozycja na randkę lub imprezę. Co myślicie?

Do następnego!
S.♥
Fot.:Anita M.














Bluzka/Blouse-second hand
Spódnica/Skirt-Gamiss
Sandały/Sandals-Tu, second hand
Pasek/Belt-h&m
Zegarek/Watch-Henry London
Kolczyki/Earrings-Sinsay
Torebka/Bag-Reserved

wtorek, 8 sierpnia 2017

BABY BLUE DRESS

Cześć!

Dzisiaj stylizacja z oversizową sukienką [tutaj/here] w kolorze baby blue, którą znalazłam w sklepie Brenda-Shop. Sukienka, mimo, że wybrałam najmniejszy rozmiar S, okazała się być ogromna, co nie wyglądało początkowo korzystnie. Na szczęście małe poprawki wyszły na dobre. Powiedziałabym, że ma fason 'baby doll', trochę w stylu vintage. Materiał bardzo przypomina ten 'Zarowy' i jest dosyć trudny do wyprasowania. W górnej części znajdują się małe perełki, dlatego biżuteria jest tutaj zbędna. Sukienka kojarzy mi się zdecydowanie z latem i wakacjami. Całość dopełniają białe espadryle, torebka oraz drobne dodatki - zegarek i kolczyki. Co myślicie?

Do kolejnego!
S.♥
Fot.:Anita M.














Sukienka/Dress-Brenda Shop
Buty/Shoes-Renee
Torebka/Bag-Sammydress
Zegarek/Watch-Cluse

niedziela, 6 sierpnia 2017

SUMMER FRAGRANCES

Witajcie!

Dzisiaj przychodzę do Was z moimi letnimi zapachowymi propozycjami. Jaki zapach wybrać latem? Najlepiej świeży, orzeźwiający i delikatny. Wśród moich ulubionych zapachów znajdują się te cytrusowe oraz kwiatowe. Na co dzień sięgam po mgiełki do ciała, czy wody toaletowe. Wieczorem wybieram mocniejsze perfumy. Niedawno trafiły do mnie dwa zapachy, a mianowicie woda perfumowana Halloween Mia Me Mine oraz woda toaletowa Caudalie Eau Des Vignes.
Oba zapachy przypadły mi do gustu. Mia Me Mine (40 ml) marki Halloween to orientalno-kwiatowe perfumy dla kobiet. Na rynku istnieją od niedawna. Mają piękną buteleczkę i jeszcze piękniejszą zawartość. Nie lubię brać perfum w ciemno, ale te zdecydowanie mi się podobają i chętnie ich używam. Główne akordy zapachowe: różany, paczulowy, ciepły korzenny, cytrusowy, piżmowy i ziołowy. Ich zapach jest delikatny i dziewczęcy, a w dodatku długotrwały. Perfumy możecie znaleźć na półkach drogeryjnych oraz w internecie. Bardzo Wam je polecam!


Kolejnym nowym odkryciem jest woda toaletowa paryskiej marki Caudalie Eau Des Vignes (50 ml). To kwiatowo-zielone perfumy dla kobiet. Główne akordy zapachowe: cytrusowy, pudrowy, kwiatowy, świeży korzenny, piżmowy oraz drzewny. Woda przyszła do mnie zapakowana w kartonowe pudełeczko. W środku znalazłam prostą buteleczkę z wgłębieniem w kształcie kiście winogron. Marka Caudalie produkuje kosmetyki z użyciem naturalnych składników, co może być wielkim plusem dla osób alergicznych. Zapach jest świeży i orzeźwiający. Jeśli będziecie mieć okazję, polecam zatrzymać się przy półce z tym zapachem.


A Wy na jakie zapachy stawiacie latem? Dajcie znać.
Do następnego!
S.♥

środa, 2 sierpnia 2017

WHITE DRESS

Cześć Wam!

Ostatnio nie brakuje nam słońca i wysokich temperatur, dlatego dzisiaj zestaw właśnie na takie dni. Uważam, że biała zwiewna sukienka to kolejny 'must have' na lato. Swoją kupiłam jakiś czas temu w h&m. Urzekła mnie fasonem i przewiewnym materiałem. Torby-kosze to kolejny hit tego sezonu. Małe czy duże, świetnie sprawdzą się na wakacjach, ale będą też stylowym dodatkiem w miejskich stylizacjach. Mój koszyk znalazłam w second handzie i cieszę się, że nie musiałam wydawać na niego majątku. Jak Wam się podoba?

Do następnego!
S.♥
Fot.:Anita M.











Sukienka/Dress-h&m
Torba/Bag-second hand
Sandały/Sandals-no name
Zegarek/Watch-Cluse
Naszyjnik/Necklace-C&A

środa, 26 lipca 2017

OXY DIET

Witajcie!

Dzisiaj kolejny post z serii 'zdrowe odżywianie'. Nie jestem żadnym ekspertem w tej kwestii, dlatego wpis zawiera wyłącznie moją własną opinię na temat produktów, które miałam przyjemność testować. Mowa tutaj o produktach ze strony www.dietaoxy.pl. Dieta Oxy dopasowuje się do naszych potrzeb, uwzględniając wiek, płeć, wzrost, masę ciała oraz aktywność fizyczną. Więcej informacji znajdziecie na stronie internetowej. W paczce, którą dostałam znajdowało się 5 produktów: żurawina liofilizowana, łuska babki jajowatej, otręby owsiane, ksylitol, witaminy oxy froot oraz zapas 30 herbatek. 

Oxy FROOT to bomba witaminowa, która ma dostarczyć naszemu organizmowi antyoksydantów, mających odmładzać nas od środka, chronić serce, wątrobę, mózg oraz inne narządy. W skład tego produktu wchodzą m.in.: aronia, truskawka, czarna porzeczka i chyba najbardziej odczuwalny w smaku burak. Witaminy możemy dodać do ulubionego koktajlu, bądź wsypać jedną miarkę do niewielkiej ilości wody i bezpośrednio wypić. Według mnie sprawdza się świetnie!
Pozostałych składników (ksylitol, żurawina, łuska babki jajowatej oraz otręby owsiane) można używać oczywiście 'oddzielnie' dodając je do lekkich potraw, śniadań czy deserów, ale przede wszystkim można z nich stworzyć mega zdrowy i pyszny Oxy Shake, który sama bardzo często piję. 

Do ulubionego jogurtu dodaję łyżeczkę łuski, otrębów owsianych, trochę ksylitolu (tylko wtedy, jeśli jest to jogurt naturalny) oraz sporą ilość żurawiny. Wszystko blenduję i gotowe. Żurawinę możemy jeść także w całości. Świetnie sprawdzi się jako przekąska (zamiast chipsów, czy czekolady :) )





Herbatki OXY polubiłam najbardziej. W zestawie znajdziemy 30 saszetek ekologicznej herbaty, która starcza na miesięczną kurację. Ma ona właściwości odchudzające i oczyszczające i zawiera tylko naturalne składniki. Ponadto hamuje odkładanie tłuszczu, zapobiega wzdęciom i uczuciu ciężkości oraz przyspiesza przemianę materii. Herbatę piję raz dziennie, przed posiłkiem i rzeczywiście, czuję, że mój organizm jest oczyszczony. Na wagę wejdę dopiero po zakończonej kuracji :D Ogromny plus za smak! 

Jeśli jesteście zainteresowani dietą OXY, wpadajcie do ich internetowego sklepu i wybierzcie coś dla siebie. A może już jej próbowaliście? Dajcie znać w komentarzach.

Do kolejnego!
S.♥

Bardzo dziękuję za każdy komentarz!
Z przyjemnością odwiedzę Twojego bloga :)